Wilczy Szaniec - Wolfschanze
Grunwald - Pole Bitwy
Fokarium na Helu
Sopockie Molo
Promenada Gwiazd w Międzyzdrojach
Ruchome wydmy
Latarnia morska- Kołobrzeg
Spływ Przełomem Dunajca
Zakopane Teatr WITKACEGO
Dolina pięciu stawów polskich
Morskie Oko
Kasprowy Wierch
Rysy
Palmiarnia Poznańska
Grunwald - Pole Bitwy
Fokarium na Helu
Sopockie Molo
Promenada Gwiazd w Międzyzdrojach
Ruchome wydmy
Latarnia morska- Kołobrzeg
Spływ Przełomem Dunajca
Zakopane Teatr WITKACEGO
Dolina pięciu stawów polskich
Morskie Oko
Kasprowy Wierch
Rysy
Palmiarnia Poznańska
GIERŁOŻ - KWATERA HITLERA
WILCZY SZANIEC - WOLFSCHANZE
W Europie istniało kilka kwater głównych Wodza Trzeciej Rzeszy. Większość wojennych kwater, tak jak Wilczy Szaniec, znajdowało się w oddaleniu od dużych miast, wewnątrz dużych kompleksów leśnych, otoczonych jeziorami i bagnami co ułatwiało ukrycie przed oczami pilotów i.prawie niemożliwy dostęp lądem.
O lokalizacji Wilczego Szańca zadecydowało wiele czynników, między innymi:
• las znajdował się w pobliżu granicy ze Związkiem Radzieckim, a plan "Barbarossa" przewidywał atak na ZSRR,
• obszar Rzeszy Niemieckiej był podzielony na okręgi obronne. Jednym z najbardziej ufortyfikowanym był okręg nr 1 - Prusy Wschodnie. Posiadał on wiele twierdz (Giżycko, Toruń, Kłajpeda, Piława) i tzw. rejonów umocnionych z okopami przeciwpancernymi, zaporami przeciwczołgowymi i zasiekami z drutu kolczastego.
• obszar był położony w dużym oddaleniu od arterii komunikacyjnych, w starym mieszanym lesie stanowiącym całoroczną, naturalną osłonę obiektów,
• rozciągające się na wschód Wielkie Jeziora Mazurskie stanowiły naturalną przeszkodę dla wojsk lądowych.

W lipcu 1940 roku twórca "Organisation Todt", 50-letni gen. mjr dr inż. Fritz Todt otrzymał zadanie budowy tajnego obiektu w Die Görlitz (Gierłoż). Inżynierowie Todta byli znakomitymi specjalistami od budowy umocnień wojskowych i bunkrów. Dlatego to właśnie jemu zlecono przygotowanie jednego z najsłynniejszych i najtajniejszych obiektów II Wojny Światowej - kwatery kętrzyńskiej nazwanej "Wilczym szańcem" - "Die Wolfschanze".
Wczesną jesienią, pod pozorem budowy zakładów chemicznych "Askania" w Gierłoży rozpoczęto prace. Wiosną 1941 roku umocniono nawierzchnie dróg, założono bocznicę kolejową a.na rozległych łąkach wybudowano lotnisko. Pod drzewami powstawały bunkry i umocnione zabudowania. Główne bunkry nie posiadały okien i kształtem przypominały prostokątne bloki betonowe lekko zwężające się do góry a do ich wnętrza prowadziło kilkoro drzwi. Ze zdjęć wykonanych w bunkrach wynika niezbicie, iż musiały istnieć tutaj podziemia o kilku kondygnacjach. Piętra były zaopatrzone w windy i inne specjalne zabezpieczenia. Wilczy szaniec odznaczał się niezwykle skomplikowanym systemem bezpieczeństwa, który zawiódł tylko raz gdy płk Claus hrabia Schenk von Stauffenberg przemycił bombę.
Ścisły obszar kwatery wynosił 250ha, lasu - 800ha. Całość zabezpieczona była zaporami z drutu kolczastego oraz polami minowymi o szerokości
od 50 do 100m. Cały obszar kwatery składał się z.trzech koncentrycznie położonych stref bezpieczeństwa.
Pierwsza strefa położona była na północ od linii kolejowej. Znajdowały się tu schrony Hitlera, Keitla, dr Dietricha, Bormanna oraz centrala telefoniczna. Były tam także żelbetowe i ceglane budowle Jodla, Göringa, wydziału personalnego wojsk lądowych, adiutantury osobistej, lekarzy,
oraz batalionu przybocznego. Oprócz tego w strefie pierwszej znajdowały się dwie herbaciarnie, dwa kasyna, kotłownia i sauna. Przed wejściem do tej strefy sprawdzano dokładnie przepustki i.tożsamość najbardziej znanych osobistości, ministrów i generałów.
Druga strefa, położona na południe od szosy łączącej Kętrzyn z Węgorzewem mieściła wydziały sztabowe sił zbrojnych Wehrmachtu oraz pomieszczenia batalionu przybocznego Hitlera. Znajdowała się tu także centrala dalekopisowa, a w wybudowanym w 1911r. domu wypoczynkowym (Kurhaus) - kasyno oficerskie. Do wejścia na ten teren upoważniały także specjalne, lecz rzadziej zmieniane przepustki. We wschodniej części drugiej strefy, znajdowały się obiekty należące do przedstawicielstw naczelnych dowództw marynarki wojennej, ministerstwa spraw zagranicznych, oraz najpotężniejszy obiekt całego kompleksu - schron przeciwlotniczy ogólnego użytku.-
Trzecia strefa obejmowała budynki w pobliżu szosy i na peryferiach kwatery oraz pomieszczenia dla straży i bunkry obrony przeciwlotniczej. Straż nad urządzeniami zabezpieczającymi powierzono elitarnej "Leibstandarte" - Gwardii Przybocznej Hitlera oraz wybranym żołnierzom z.równie elitarnego "Großdeutschland". Oprócz silnych baterii przeciwlotniczych w lesie trzeciej strefy zakwaterowano batalion pancerny, stanowiska moździerzy oraz trzy baterie osławionych 88-mek. Wywiad radziecki i aliancki nigdy nie zdołał zlokalizować położenia kwatery. Nawet okoliczna ludność Gierłoży zaintrygowana ruchliwym życiem w pobliskim lesie nie wiedziała, co naprawdę się tam kryje. -
Właśnie w Wilczym Szańcu miał miejsce słynny zamach na Hitlera. W czwartek 20 lipca 1944r. dokładnie o godzinie 12:42 potężny wybuch wstrząsnął kwaterą, w powietrzu fruwały framugi okienne i urwane gałęzie. Bombę z opóźnionym zapłonem przywiózł przybyły na naradę z Berlina pułkownik Claus von Stauffenberg. Eksplozja nie zabiła jednak Hitlera. Doznał on tylko niewielkich obrażeń i był w stanie jeszcze tego samego dnia przyjąć przybyłego z wizytą Mussoliniego.
GRUNWALD - POLE BITWY
W sobotę 15 lipca 2006 - w rocznicę Bitwy pod Grunwaldem odbyła się doroczna inscenizacja słynnej bitwy. Mimo, że z góry wiadomo kto zwycięży - widowisko z roku na rok cieszy się rosnącą popularnością. W tym roku w imprezie uczestniczyło ok. 100.000 widzów. Na długo przed rozpoczęciem widowiska (o godz. 14.00) na drodze dojazdowej utworzyły się korki i nie wszyscy zdążyli dojechać na czas. W tegorocznej bitwie wzięło udział około 1.500 rycerzy z całej Europy.
W południowej części Gminy Grunwald znajdują się Pola Grunwaldzkie z Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej i Pomnikiem Zwycięstwa Grunwaldzkiego.
W dniu 15 lipca 1410r. w pobliżu Grunwaldu miała miejsce jedna z największych bitew między Krzyżakami (ok. 21 tys.) pod dowództwem Ulricha von Jungingena a połączonymi siłami polskimi, litewsko-ruskimi i oddziałami czeskimi (ok. 29 tys.) pod wodzą Władysława Jagiełły i.Witolda, zakończona zwycięstwem Polaków i ich sprzymierzeńców. Zginął w niej, obok znacznej liczby Krzyżaków, wielki mistrz zakonu. Bitwa zapoczątkowała zmierzch potęgi zakonu.

Każdego roku w rocznicę bitwy (w najbliższą sobotę ok.15 lipca) organizowana jest na wielką skalę inscenizacja Bitwy Pod Grunwaldem. Aby wziąć udział w bitwie lub zobaczyć ją z bliska każdego roku Pola Grunwaldzkie odwiedzają tysiące miłośników rycerstwa.
Już z odległości kilku kilometrów widoczny jest pomnik i metalowe maszty usytuowane na najwyższym wzniesieniu terenu, zwanym Wzgórzem Zwycięstwa. Z pomnika granitowego graniastosłupa, spoglądają dwie twarze rycerzy osłonięte częściowo hełmami z przysłonami. Stojące obok 30-metrowe maszty z metalowymi proporcami ze znakami wojskowymi Polski i Litwy symbolizują chorągwie, które zatknięto po zwycięstwie na zdobytym obszarze wroga. Zespół pomnikowy zbudowany został w 1960r. dla upamiętnienia 550 rocznicy bitwy, według projektu konkursowego Jerzego Bandury i Witolda Cęckiewicza. W pobliżu pomnika znajduje się Muzeum Grunwaldzkie, ze zbiorami militarnymi pochodzącymi z badań archeologicznych.
Częścią zespołu pomnikowego jest również amfiteatr na Wzgórzu Zwycięstwa. Jego arenę zajmuje kolista kamienna makieta, która obrazuje rozstawienie wojsk przed bitwą. Oznakowano na niej przypuszczalne miejsca obozów wojskowych oraz miejscowości: Grunwald, Łodwigowo i Stębark.
Pod amfiteatrem mieści się małe muzeum oraz audytorium i salka kinowa, w której można obejrzeć fragmenty filmu "Krzyżacy", zrealizowanego na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza, a.także filmy dokumentalno-oświatowe.
Idąc szeroką aleją od parkingu do Wzgórza Zwycięstwa, mijamy nieforemną bryłę obeliska zbudowanego z głazów cokołu pomnika grunwaldzkiego wzniesionego w 1910 roku w Krakowie. Został on zniszczony przez okupanta hitlerowskiego w 1939 roku. Uratowane głazy przekazano na Pola Grunwaldu, by jako "świadectwo wiecznego kultu narodowej przeszłości" symbolicznie realizowało zamysł fundatora, Ignacego Paderewskiego, postawienia monumentu na pobojowisku.
Gdy udamy się do ruin kaplicy pobitewnej napotkamy przed nią potężny kamień. Napis objaśnia, że głaz ten, od wieków zwany przez Mazurów "kamieniem Jagiełły" lub "kamieniem królewskim", licznymi podaniami związany był z osobą króla polskiego. Kaplica została postawiona na pobojowisku, jak to stwierdzają dokumenty i poświęcona w 1413 roku. Przetrwała około 100 lat, często odwiedzana przez pielgrzymów.
Ruiny kaplicy pobitewnej, znajdującej się na Polach Grunwaldu są konkretnym dowodem archeologicznym świadczącym o lokalizacji wydarzeń 15 lipca 1410r.
Kaplicę Najświętszej Marii Panny polecił wznieść w roku 1411 pośrodku trójkąta Stębark - Grunwald - Łodwigowo nowy wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego, Henryk von Plauen, wyposażając ją w przedmioty liturgiczne pochodzące z Malborka. Wskutek starań wielkiego mistrza papież wydał, 6 października 1412r., bullę indulgencyjną z odpustem dla wszystkich, którzy nawiedzą kaplicę w oznaczonych dniach świątecznych. Poświęcenie kaplicy odbyło się 12 marca 1413r. Dla jej upiększenia sprowadzono z Malborka obrazy, m.in. N.M. Panny, a także dzwon. W odległości ok. 50-100m od kaplicy znajdowały się mieszkania kapłana zakonnego, sześciu duchownych świeckich oraz uczniów - archeologowie natrafili w tym miejscu na konstrukcje z kamienia podczas prac wykopaliskowych w latach 1958-1960. Przy okazji odsłaniania fundamentów samej kaplicy odkryto pięć grobów zbiorowych, zawierających według wszelkiego prawdopodobieństwa szczątki rycerzy poległych w bitwie grunwaldzkiej (widoczne ślady urazów bitewnych).
W roku 1414 (okres ponownej wojny Zakonu z Polską i Litwą) kaplicę strawił pożar. Wnet ją odbudowano i wyposażono w nowe przedmioty liturgiczne, na co dowodem jest spis sporządzony 22 listopada 1416r. przez zakonnego kapłana Jana Keselinga. Inwentarz z roku 1442 jest pierwszym źródłem mówiącym o istnieniu probostwa na pobojowisku grunwaldzkim. W tym czasie kaplica jest bogato wyposażona - m.in. psałterz, przedmioty ze srebra, krzyż z kryształu lub ze szlachetnych kamieni ("brillencreucze") oraz jedwabny welon. Wymieniane są także chorągwie - lecz są to jedynie chorągwie kościelne, a nie sztandary wojenne zdobyte ewentualnie przez Zakon. Przekazy źródłowe dają świadectwo istnienia probostwa aż po czasy reformacji. W kronice Szymona Grunaua (uznawanego przez wielu badaczy za kontrowersyjnego) czytamy, iż Zakon wznosząc kaplicę uposażył ją sporym folwarkiem. Kaplica spełniała funkcje religijne jeszcze w I poł. XVI wieku. O jej znaczeniu świadczy fakt, iż w 1518r. została odrestaurowana. Nowo odkryte źródła pozwalają stwierdzić, iż kaplica wraz z przynależną do niej ziemią została przejęta w nieznanym nam momencie przez księcia Albrechta Hohenzollerna (1525-1568) i podarowana szlachcicowi Ebertowi von Massbach.
W połowie XVII wieku kaplica została zniszczona przez Tatarów (co dało powód do zbudowania nowego kościoła w Stębarku w 1681r.). Wykonując zarządzenie z 27 sierpnia 1720r. ruinę rozebrano, aby ukrócić "nadużycia rodzące się z przesądów". Mimo tego posunięcia przybywały na to miejsce pielgrzymki ludności z okolicznych domen. W końcu 1797r. właściciel ziemski Albrecht von Brandt podjął starania o wznowienie dawnego przywileju na odbywanie jarmarków w Stębarku. W związku z tym prosił także o zgodę na odbudowanie kaplicy. Prośbę jego władze pruskie jednakże oddaliły.
Sezon rozpoczyna się 1 maja, a kończy 15 października. Muzeum czynne jest codziennie od 8:00 - 18:00 . Wejście do muzeum jest płatne, dla chętnych wyświetlany jest film (fragmenty filmu "Krzyżacy" w/g Henryka Sienkiewicza w reżyserii Aleksandra Forda). Na parkingu czekają przewodnicy PTTK doświadczeni emerytowani nauczyciele specjalizujący się w oprowadzaniu młodzieży szkolnej, wystawiają faktury. Na miejscu jest także płatny, dozorowany parking, toalety, sklepy i stoiska handlowe, bar, sklepy z pamiątkami, budka telefoniczna.
Fokarium na Helu

Na Helu, przy Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego istnieje jedyne w całej Polsce fokarium, w którym przez cały rok podziwiać można foki szare. Jeszcze 100 lat temu żyło ich w Zatoce Gdańskiej około tysiąca, jednak rybacy traktowali je jak szkodniki i usilnie tępili. W miarę upływu lat pokaźne, bo kilkutysięczne zastępy tych przemiłych ssaków prawie zupełnie zniknęły z naszych wód.
Pracownicy Stacji Morskiej UG próbują przywrócić dawny stan rzeczy. Od około dziesięciu lat realizowany jest w Stacji Morskiej program hodowli i rehabilitacji fok szarych. Założyciele helskiej stacji doczekali się już kilku żyjących aktualnie na wolności podopiecznych, których wędrówki monitorowane są dzięki specjalnym nadajnikom satelitarnym. W fokarium można codziennie podziwiać te cieszące oko olbrzymie ssaki morskie. O godzinie 11.00 i 15.00 odbywa się tu karmienie fok. Pracownicy opowiadają wówczas o ich zwyczajach.
________________________________________
Fokarium Uniwersytetu Gdańskiego
ul. Morska 2‚
84-150 Hel
tel. (058) 6750 836
fax (058) 6750420
e-mail: hel@univ.gda.pl
www.fokarium.com
czynne codziennie od 8.30 do 20.00
Sopockie Molo
Należy do Jednych z największych w Europie. Ma ponad pół kilometra długości. Służy zarówno mieszkańcom jak l przyjezdny za miejsce spacerów. Sopot praktycznie bez mola nie jest Sopotem. Ta daleko wchodząca w morze drewniana konstrukcja trzeciej dekady XIX wieku jest bardzo ściśle związana z historią miasta. Bez niej nikt nie wyobraża sobie istnienia tego nadmorskiego kurortu. Dzisiaj nawet trudno jest określić, co bardziej wpływa na obraz Sopotu - molo, "monciak", Szpital Reumatologiczny czy sanatoria.

W 1808 roku Jan Jerzy Haffher - chirurg wojsk francuskich, jadąc z rozkazu do Gdańska, zatrzymał się na nocleg w Sopocie. Wspaniale położenie miejscowości oraz otaczający ją krajobraz urzekły Alzatczyka do tego stopnia, że zdecydował się na tym terenie zamieszkać, a 15 lat później założył w Sopocie kąpielisko. W tamtych czasach wieś Sopot składała się zaledwie z dwudziestu kilku domów. Były to w większości kurne lepianki zamieszkane przez ponad 300 osób z rodzin rybackich. I nagle wraz z powstawaniem obiektów i urządzeń kąpieliskowych zaczął się Sopot bardzo rozbudowywać. Pojawiały się domy mieszkalne, zakłady rzemieślnicze, sklepiki, restauracyjki i cukierenki. Z myślą o kuracjuszach i urozmaicaniu im miejsc spacerów oraz zażywania świeżego powietrza, dr Haffner w 1827 roku wybudował pierwsze rozbierane na zimę molo. Był to niewielki pomost spacerowy, długi na 130 stóp (około 37 metrów) i szeroki na pięć stóp (około 1,5 metra). Przybijały do niego łodzie rybackie oraz te, wynajmowane przez gości na wycieczki po morzu. W tym samym roku po Zatoce Gdańskiej zaczęły pływać stateczki parowe: "Książę Ksawery" i "Victory". Kursowały na trasie Gdańsk - Sopot -Hel. Niestety, molo było zbyt krótkie i statki te nie mogły przy nim cumować. Pasażerów dowożono na pokład łodziami. Nie było to zbyt wygodne, więc postanowiono wydłużyć pomost. Jednakże dokonano tego dopiero w 1842 roku, kilkanaście lat po śmierci dr Haffnera. Tym razem długie na 57 metrów i szerokie na ponad 3 metry pozwalało cumować małym statkom. Nadal było rozbierane po zakończeniu sezonu i budowane corocznie przed czerwcem. Mimo składania przed zimą, elementy pomostu wymagały ciągłych remontów, a ich koszty stanowiły poważną sumę w budżecie kąpieliska. Przykładowo w 1875 roku odnowienie mola pochłonęło 1500 talarów. Dopiero w 1910 roku, kiedy długość mola osiągnęła 315 metrów, a szerokość 10 metrów oraz na jego końcu od strony morza wybudowano prostokątną platformę, większe statki mogły do Sopotu przypływać. W 1927 roku przedłużono molo do 455 metrów. Dzięki temu przy pomoście cumowały nawet statki pływające ze Świnoujścia do Piławy. Tego samego roku skonstruowano projektowany prawie 50 lat wcześniej południowy falochron, chroniący konstrukcję przed wiatrami i wysoką falą. W następnych latach przedłużono molo do 516 metrów i zbudowano w kierunku południowym boczną ostrogę o długości 132 metrów, do dzisiaj służącą za swoistego rodzaju solarium. Stanowi ona też znakomitą osłonę dla przystani jachtowej, której w Sopocie dzisiaj brakuje. Molo ten prowadzący w morze, zbudowany prostopadle do brzegu pomost, jest od ponad 160 lat najatrakcyjniejszym, masowo odwiedzanym obiektem sopockiego kąpieliska. Dzisiaj nikt już na zimę go nie rozbiera, aby ponownie przed sezonem postawić. Nadal jest drewniane, aczkolwiek nieco wzmocnione elementami żelbetowymi. Żeby utrzymać je w zadowalającym dla spacerowiczów stanie, rokrocznie prowadzone są systematyczne remonty wyciągające z magistrackiej kasy po kilkaset milionów złotych. Ale jakże Sopot mógłby istnieć bez mola, bez koncertów na nim, balów, imprez dziecięcych, straganów z suwenirami i bursztynem oraz na jego końcu kawiarenki z dobrym winem.
Promenada Gwiazd w Międzyzdrojach

Polska ma swoją mini aleję gwiazd tak jak Ameryka. Tylko, że u nas nazywa się ona Promenadą Gwiazd i znajduje się w Międzyzdrojach. Znajduje się ona nieopodal plaży i bardzo eleganckiego hotelu a także mnóstwa butików.
Od 1996 roku w Międzyzdrojach odbywa się Wakacyjny Festiwal Gwiazd, podczas którego najbardziej zasłużeni polscy aktorzy odciskają swoje dłonie w pamiątkowych płytach, które znajdują swoje miejsce wśród płyt chodnikowych.
Nie ma chyba pory roku podczas nie byłoby w Międzyzdrojach turystów robiących sobie pamiątkowych zdjęć przy płytach z odciskami dłoni, lub przymierzających swoje dłonie do odciśniętych przez aktorów.
Ruchome wydmy

Ruchome wydmy niedaleko Łeby znajdują się na terenie światowego rezerwatu Biosfery na Pobrzeżu. Słowiński rezerwat wydmowo-leśny jest największym w Europie pasmem wydm ruchomych.
Rezerwat chroni krajobrazy wydmowe z wysokimi do 35 m łukami starych wydm, Góry z interesującymi zagłębieniami śródwydmowymi i typową roślinnością pustynną.
Wydmy wędrują z prędkością 5 do 30 m rocznie. Na wydmy można dojechać rowerem.
Latarnia morska- Kołobrzeg

Pierwsze światło latarni morskiej w Kołobrzegu zapalono w 1666 roku. Świeciło ono jednak okresowo, wyłącznie w czasie oczekiwania na przybycie statków. Na stałe światło latarni kołobrzeskiej zapalono dopiero 200 lat później, służył temu maszt z wysięgnikiem zamontowanym na stacji pilotów. Palono na nim lampy Fresnela na olej rzepakowy, zużywając rocznie 77 kg tego paliwa. W 1899 roku podwyższono światło latarni poprawiając tym samym jej widzialność. Kolejną zmianę wprowadzono w 1909 roku, zastosowano wówczas gazowe źródło światła na wysokości 25 metrów w nowo wybudowanej wieży murowanej. Zasięg latarni wzrósł wówczas do 12 Mm. Zniszczona w czasie działań wojennych w 1945 roku latarnia wkrótce została odbudowana. Wieżę jej wzniesiono wykorzystując konstrukcję dawnego fortu stojącego u wejścia do portu w Kołobrzegu.
Obecnie wieża latarni wznosi się na wysokość 26 m nad terenem a jej zasięg dochodzi do 16 Mm. Źródłem światła jest obrotowy aparat optyczny o dziesięciu ścianach świetlnych, a w każdej ścianie umieszczone są dwie żarówki, każda o mocy 200 W. Światło latarni wznosi się na wysokości 36,5 m.
Spływ Przełomem Dunajca
Pieniny to niewielkie, lecz jakże osobliwe pasmo górskie, leży 30 km na północny wschód od Tatr, i stanowi środkową, najbardziej wysuniętą na północ część łańcucha skali wapiennych, zwanych Pienińskim Pasmem Skałkowym. Ciągnie się ono na długości ponad 500 km wąskim pasmem z zachodniej Słowacji przez Morawy, wzdłuż południowych stoków Beskidów Zachodnich aż do Marmaroszy w Rumunii.
Każdy sposób zwiedzania tych stron jest przyjemnością, jednak prawdziwą ucztą jest spłynięcie Przełomem Dunajca - jednym z najpiękniejszych przełomów rzecznych w Europie.
Powstanie Przełomu Dunajca jest przedmiotem sporów wielu naukowców. Najciekawsze są jednak podania ludowe na ten temat. Jedna z legend głosi, że ujście Dunajcowi wyrąbał mieczem król Bolesław Chrobry. Inna z legend mówi o Ferkowiczu, ścigającym króla wężów, który uciekając wywrócił swym cielskiem wąwóz, wytyczając drogę rzece.
Przez wiele lat spływ zaczynał się spod Zielonych Skałek w Czorsztynie - malowniczej miejscowości, położonej u stóp zamków - Czorsztyńskiego i Niedzickiego. W związku z budową zapory na Dunajcu, trasę spływu skrócono o 6,5 km, a przystań flisacką przeniesiono do przysiółka Sromowiec Wyżnych - Kątów. Dawny Czorsztyn jest obecnie pogrążony w wodach Jeziora Czorsztyńskiego.
Z przystani flisackiej w Kątach łodzie zabierają nas w wyjątkową podróż. Przepłyniemy trasę 15 km, mimo, że w linii prostej do przystani końcowej w Szczawnicy dzieli nas odcinek 6 km, zaś różnica poziomów wynosi 36 m. Spływ, w zależności od stanu wody trwa od 2 do 3 godzin.
Przez większość trasy popłyniemy neutralnym pasmem granicznym jaki stanowi Dunajec. Po prawej stronie mijamy słowacki cypel Upranek, a po lewej - polskiej, widzimy Macelową Górę. Jest ona objęta ścisłym rezerwatem przyrody i nie prowadzi na nią żaden szlak turystyczny. Zostawiamy teraz za sobą szczyty Cisowca, Zamczyska, Flakow, Rabsztyna, Macelaka i płyniemy w kierunku południowo wschodnim. Po lewej stronie mijamy Sromowce Średnie, a po stronie słowackiej wioskę Majere.

Skręcamy teraz w lewo. Przed nami Dunajec dzieli się na dwa koryta tworząc wyspę, długości ok. 2 km. Lewe koryto jest stare, prawe zaś wytyczył sobie Dunajec podczas powodzi w 1934 r. Granica państwa biegnie lewym korytem. My płyniemy prawym i przez krótki odcinek będziemy całkowicie na terenie Słowacji. Po prawej stronie mijamy pierwszą słowacką przystań flisacką, a teraz przed nami wyłaniają się Góry Aksamitki z grotami, gdzie, jak mówią górale przebywał Janosik. Dalej obydwie odnogi Dunajca łączą się. Teraz wpływamy do pięknej letniskowej wsi Sromowce Niżne. Na prawym brzegu rzeki rozłożona jest wieś Czerwony Klasztor, założona przez kolonistów ze Szwabii i nosząca do 1945 r. nazwę Szwaby Niżne. Przy końcu miejscowości, za starymi lipami, mieszczą się zabytkowe zabudowania klasztorne Czerwonego Klasztoru. Jego nazwa wywodzi się od barwy dachówki którą jest pokryty. Poniżej klasztoru znajduje się kolejna przystań słowacka, a naprzeciwko, po drugiej stronie rzeki przystań w Sromowcach Niżnych.
Przed nami roztacza się widok na Trzy Korony w całej okazałości. Jest to najwyższy szczyt Pienin właściwych, tutaj też rozpoczyna się Przełom Dunajca. Rzeka tworzy w nim 7 pętli płynąc pomiędzy ścianami skalnymi. Trudno teraz przewidzieć, w którą stronę Dunajec skręci. Nurt staje się coraz szybszy; mijamy Ostrą Skałę, Grabczychę Wyżną, Niżną, w której była grota rybacka - baza dla rybaków łowiących łososia "na światło". Zbliżamy się do przewężenia zwanego Zbójnickim Skokiem. Legenda głosi, że w tym właśnie miejscu zbójnik Janosik przeskoczył Dunajec, uciekając przed węgierskimi żandarmami. Po lewej stronie górale pokazują na skale odciski kierpców Janosika. Jest w tym miejscu 12 m głęboko i tyleż szeroko.
Dalej mijamy Świnią Skałę i powoli żegnamy się z Trzema Koronami skręcając w lewo, opływając Klejową Górę. Wyłania się masym Golicy. W jego zboczu widać skały w kształcie kapturów tzw. Siedmiu Mnichów. Legenda mówi, że byli to grzeszni zakonnicy z Czerwonego Klasztoru, którzy za karę i na przestrogę innym zostali zaklęci w skały. Dunajec gwałtownie skręca w lewo. Wyrasta przed nami ściana Facimiechu na której zobaczymy postać mniszki oraz wizerunek orła. Teraz Dunajec odbija w prawo i wpływamy na tzw. Leniwe Ploso, gdzie wartka rzeka trochę się uspokaja. Powoli mijamy Piecki, Ligarki i Fujarki. Widzimy już Czerwoną Skałę, Czerteź i Czertezik. Tymi szczytami prowadzi szlak turystyczny ze Sokolicy przez Zamkową Górę na Trzy Korony zwany Sokolą Percią.
Spływając z Leniwego łagodnie skręcamy w prawo. Na lewym Brzegu wpływa do Dunajca ujście Pienińskiego Potoku, który oddziela masyw Trzech Koron od Pieninek. Nieco wyżej widać Ślimakową Skałę, a na niej gniazdo bociana czarnego. Przed nami Wilcza Skała, Głowa Cukru i przepiękna Sokolica, nazywana też matką Pienin. Ze Sokolicy rozpościela się chyba najpiękniejszy widok na Przełom Dunajca.
Zostawiamy za sobą Sokolicę i wpływamy na tzw. Bystry Prąd. Przed nami wznosi się skała Sama Jedna, po słowacku Osobita, a żartobliwie nazywana Starą Panną. Wpływamy teraz na Loch - najgłębsze miejsce w Przełomie. Kolejny raz zataczamy łuk, zmieniając kierunek o 180 stopni. Skręcając w prawo mijamy słowacką przystań końcową i w tym miejscu kończy się naturalna granica słowacko - polska jaką stanowi Dunajec. Granica dalej biegnie szczytami gór.
Po lewej stronie mamy Hukową Skałę, po prawej Białą Skałę. Tworzą one razem kończące wrota Przełomu Dunajca. Przepływamy jeszcze Kacze i dopływamy do Szczawnicy, gdzie kończy się spływ.
Ci, którzy chcieliby przedłużyć sobie wycieczkę łodziami mogą popłynąć 5 km dalej aż do Krościenka.
Teraz Dunajec tworzy granicę pomiędzy górami - Pieninami a Beskidem Sądeckim. Mijamy z prawej strony przysiółek Ląd i ujście potoku Grajcarek zwanego też Ruskim Potokiem. Przed nami na środku Dunajca stoi skała Kotuńka. Legenda głosi, że tą skałą chciał diabeł roztrzaskać Zamek Pieniński, w którym schroniła się św.Kinga. Nie udał się zły zamiar diabłu, gdyż zapiał kur i moc czartowska prysła, a diabeł upuścił kamień do rzeki.
Dopływamy powoli do przysiółka Piaski, gdzie znajduje się przystań załadunkowa. Tutaj widać też pozostałości po zerwanym w czasie wielkiej powodzi w 1934 r. moście. Teraz Dunajec płynie spokojnie, mijamy jeszcze łagodny zakręt i wyłania się przed nami most krośnieński za którym znajdują się przystanie końcowe.
Zakopane Teatr WITKACEGO
Istniejący od 1985 roku Teatr im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem był i pomimo upływu czasu jest nadal teatrem artystycznym, takim, o jaki woła Witkacy jego duchowy patron.
To właśnie teoria Czystej Formy stworzona przez Witkiewicza, choć pojmowana niestereotypowo, miała duży wpływ na tworzone przedstawienia i atmosferę teatru (bo Teatr przy Chramcówkach to przecież nie tylko spektakle).
W rozumieniu zakopiańskich artystów, nie antypsychologizm, groteskowość czy wręcz niezrozumiały bełkot (co również nie było według Witkacego wyznacznikiem dobrej sztuki) jest nadrzędną wartością spektakli lecz możliwość przeżycia metafizycznego, poczucia dziwności istnienia. Realizuje się to poprzez takie harmonijne połączenie wszystkich elementów przedstawienia, by tworzyły nową całość, nową wartość "jedność w wielości".
W tym teatrze wszystkie elementy są dla nas niezwykle ważne. Plastyka w tych spektaklach, muzyka, aktor, słowo, ciało, jego gest, przestrzeń, atmosfera wszystko to razem tworzy teatr. Myślę, że jest to taki teatr, w którym powinny spotykać się różne dziedziny sztuki mówi Andrzej Dziuk, dyrektor i reżyser teatru. Nie odżegnując się od treści, często opierając się na tekstach autorów tworzących w znacznym oddaleniu od siebie, zarówno czasowym, jak i gatunkowym (np. Marlowe, Calderone, Woody Allen) czy też wybierając formy, jakby niewspółmiernie do rangi tematu.
Spektakle mówią o rzeczach istotnych, uniwersalnych człowiek wobec Boga, wobec drugiego człowieka, wobec wartości, wobec samego siebie. Podejmując tak ważne problemy, Teatr próbuje tworzyć hierarchię wartości stawiając pytania, nie daje jednak gotowych odpowiedzi. Spektakle nieobojętne, obchodzące ludzi dzisiaj aczkolwiek odżegnując się od zbyt dosłownie pojętej aktualizacji, mają być próbą nawiązania rozmowy z publicznością, tak, aby każdy widz będąc "istnieniem poszczególnym" mógł odkryć w nich coś dla siebie. Teatr zaprasza do pełnej uroku kawiarni, będącej jednocześnie Małą Sceną Teatru im. Atanazanego Bazakbala, która jest czynna tak długo, jak goście mają w niej ochotę pozostać.
Dolina pięciu stawów polskich
Pięciu Stawów Polskich Dolina, dolina w Tatrach Wysokich, stanowiąca górną część Doliny Roztoki, wchodzącej w obręb Doliny Białki. Podchodzi pod Kozi Wierch, Zamarłą Turnię, Mały Kozi Wierch, Zawrat, Świnicę, Walentkowy Wierch, Liptowskie Mury, Miedziane i Opalony Wierch. Dolina Pięciu Stawów Polskich stanowi wysoko położony (w całości powyżej górnej granicy lasu) wielki cyrk lodowcowy z kilkoma odnogami bocznymi. Znajduje się tu szereg jezior, w tym sześć (wbrew nazwie) większych: Wielki, Czarny, Przedni, Zadni, Mały i Wole Oko, noszących ogólną nazwę Pięciu Stawów Polskich. Dolina Pięciu Stawów Polskich jest często odwiedzana przez turystów i taterników, znakowane szlaki wiodą stąd na: Zawrat, Kozią Przełęcz, Kozi Wierch, Krzyżne, Szpiglasową Przełęcz, do Morskiego Oka przez Opalone oraz w dół do Doliny Roztoki. Znajduje się tutaj najwyżej położone w Polsce schronisko górskie (nad Przednim Stawem, na wysokości 1671 m n.p.m.).

Wielki Staw
Polski drugie co do wielkości (34,14 ha) jezioro w Tatrach (według innych źródeł pierwszy), w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, pomiędzy masywami Miedzianego i Koziego Wierchu. Wielki Staw Polski jest najgłębszym (79,3 m) i najbardziej pojemnym (12 967 tys. m3) jeziorem tatrzańskim. Leży w przegłębieniu dna cyrku lodowcowego Doliny Pięciu Stawów Polskich, powstałym w miejscu zbiegania się kilku lodowców. Z jeziora wypływa potok Roztoka. Równolegle do północnego brzegu stawu biegnie znakowany szlak na Zawrat.
Czarny Staw
w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, jezioro w Tatrach Wysokich, w górnej części Doliny Pięciu Stawów Polskich, pod ścianami grani Liptowskich Murów. Powierzchnia 13 ha, długość 618 m, szerokość 296 m, głębokość do 50 m. Leży na wysokości 1722 m n.p.m. w cyrku lodowcowym, zamkniętym skalnym progiem. Kształt owalny, brzegi strome.
Przedni Staw Polski, jezioro w Tatrach Wysokich, stanowiące najdalej wysunięte na północny wschód jezioro w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, u stóp Opalonego Wierchu. Powierzchnia 7,72 ha, głębokość 34,6 m. Wysokość 1668 m n.p.m. Przedni Staw Polski jest typową misą polodowcową o kolistym kształcie, zamkniętą od strony progu Doliny Roztoki ryglem skalnym z mutonowymi wzniesieniami Wyżniej i Niżniej Kopy. Jezioro jest odwadniane ku zachodowi, przez sąsiedni Mały Staw Polski, do Wielkiego Stawu Polskiego. Na północno-zachodnim brzegu znajduje się, wybudowane w 1954, duże schronisko turystyczne im. L. Zejsznera.
Zadni Staw
Polski, staw w polskich Tatrach Wysokich, położony w Dolinie Pod Kołem (górna część Doliny Pięciu Stawów Polskich). W jego otoczeniu wznoszą się: Walentkowy Wierch, Świnica, Mały Kozi Wierch i Kołowa Czuba. Jeden z wyżej położonych stawów tatrzańskich (1890 m n.p.m.), o powierzchni 6,46 ha, głębokości 31,6 m. Zadni Staw Polski jest typowym jeziorem karowym, zamkniętym ryglem skalnym i otoczonym złomami morenowymi i usypiskami. Przez większą część roku jego taflę pokrywa lód, topniejący dopiero w czerwcu lub lipcu. Z Zadniego Stawu Polskiego wypływa potok, wpadający do położonego niżej Wolego Oka.
Mały Staw
Polski jezioro w polskich Tatrach Wysokich, położone na wysokości 1668 m n.p.m., w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, pomiędzy Wielkim Stawem i Przednim Stawem. Powierzchnia 0,18 ha, głębokość 2,1 m. Mały Staw Polski powstał w przegłębieniu skalnego dna cyrku lodowcowego. Po północnej stronie znajduje się niewielki drewniany budynek Tatrzańskiego Parku Narodowego. Nad brzegiem Małego Stawu Polskiego znajduje się węzeł szlaków turystycznych, do trasy biegnącej znad Przedniego Stawu w kierunku Zawratu dochodzi szlak z Doliny Roztoki.
Morskie Oko
Morskie Oko, najsłynniejsze i uważane za największe jezioro w Tatrach, położone w Dolinie Rybiego Potoku, u stóp Mięguszowieckich Szczytów. Wysokość 1393 m n.p.m., długość 862 m, maksymalna szerokość 566 m, powierzchnia (wg różnych pomiarów) 34,54-34,92 ha, głębokość 50,8 m. Morskie Oko jest jeziorem polodowcowym, ale nie karowym - powstało w przegłębieniu dna żłobu lodowcowego, zamkniętym wałem moreny czołowej.

Nad Morskim Okiem stoi (od 1908) schronisko turystyczne imienia S. Staszica, który badał jezioro w 1805.
Morskie Oko posiada naturalne zarybienie, stąd w przeszłości nazywane było Rybim Stawem. Obecna nazwa Morskiego Oka wiąże się z legendą, wg której jezioro posiadało podziemne połączenie z morzem.
Urok Morskiego Oka inspirował twórczość wielu artystów, zarówno malarzy (W. Eljasz, L. Wyczółkowski, S. Gałek), jak i poetów (W. Pol, A. Asnyk, K. Przerwa-Tetmajer, F. Nowicki, J. Kasprowicz) i muzyków (Z. Noskowski).
Na przełomie XIX i XX w. toczył się spór graniczny pomiędzy Galicją a Węgrami o tereny położone na wschodnich stokach Doliny Rybiego Potoku, który do historii przeszedł jako "spór o Morskie Oko", zakończony w 1902 przyznaniem Galicji prawie całego spornego terytorium. Granica polsko-słowacka przebiega nie wschodnim brzegiem jeziora, ale grzbietem Żabiego - wschodnim ograniczeniem Doliny Rybiego Potoku.
Wodogrzmoty Mickiewicza
Wodogrzmoty Mickiewica powstały na skalnym progu Doliny Roztoki w miejscu w którym znajdująca się wyżej boczna Dolina Roztoki "dochodzi" do położonej niżej Doliny Białki.
Wodogrzmoty dzialą się na: Niżni, Pośredni i Wyżni. Z mostu najlepiej widać Pośredni, z trady do Doliny Pięciu Stawów Wyżni, a z okolic schroniska w Roztoce Niżni. W 1891 roku, a więc w rok po sprowadzeniu prochów Adama Mickiewicza, nazwę temu miejscu na cześć wieszcza nadało Towarzystwo Tatrzańskie.
Kasprowy Wierch
(słow. Kasprov vrch)(1987 m n.p.m.). Jeden z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych szczytów w Polsce. Leży w głównej grani Tatr i przebiega przez niego granica między Polską, a Słowacją.
Nazwa szczytu pochodzi od Kaspra - pierwszego uzytkownika leżącej u stóp góry Hali Kasprowej. Popularność Kasprowego zaczełą się w 1936r, kiedy to uruchomiono kolejke linową. Od tego czasu ściągają tu zarówno miłośnicy pieszych wędrówek jak i amatorzy białego szaleństwa.
Od 1937 roku stałe dyżury na Kasprowym prowadzi GOPR. Od 1938 roku na szczycie stoi obserwatorium meteorologiczne.
Rysy
(słow. Rysy) (2499 m n.p.m.) będące najwyższym szczytem polskich Tatr - są jednym z czterech wierzchołków. Najwyższy z nich leży całkowicie po stronie słowackiej i liczy 2503 m. Na liście najwyższych tatrzańskich szczytów plasuje się on na 15-stej lub 18-stej pozycji. Jest jednym z wielu szczytów Żabiej Grani stąd nazywano go Żabim Szczytem, potem nosił nazwę Żabie Rysy, a w końcu Rysy. Nazwa Rysy wywodzi się stąd, że spod wierzchołka biegnie żleb, a góra przez to wygląda jakby byłą porysowana.
W latach 1886-87 Towarzystwo Tatrzańskie rozpoczęło znakowanie, a następnie ubezpieczyło klamrami szlak na Rysy od Morskiego Oka. Oglądane od strony Morskiego Oka są często mylone z wyglądającymi bardziej efektownie z tej strony Niżnymi Rysami. Szczyt tworzą skały krystaliczne(granitoidy).
Na zboczach góry rośnie ponad 60 gatunków roślin kwitnących. Pierwszege odnotowane wejście na główny wierzchołek dokonali 20 lub 30 lipca 1840 roku Edward Blasy i Jan Ruman starszy.
Palmiarnia Poznańska

Palmiarnia Poznańska - dydaktyczno-wystawowa placówka botaniczna znajdująca się w poznańskim Parku Wilsona. Na powierzchni 4600 m² (46 000 m³) w 12 pawilonach (część jest niedostępna dla publiczności - rozmnaża się w nich rośliny) prezentowanych jest około 1100 gatunków roślin, a w akwarium 170 gatunków ryb oraz około 50 gatunków roślin wodnych. Palmiarnia stanowi największe w kraju i jedno z największych w Europie sztucznych zbiorowisk roślinności tropikalnej.
źródło:
www.mazury.info.pl
www.sopot.com.pl/
www.flisacy.com.pl
www.mojetatry.pl
